O mnie

Witajcie!

Wegetarianką jestem od 13 roku życia, a na 100% weganizm przeszłam w wieku 25 lat.

Nieco o mnie:

Od dziecka nie chciałam jeść parówek i przetworów mięsnych, a tym bardziej samego mięsa. Rodzina w dobrej wierze przymuszała mnie, różnymi mało humanitarnymi metodami, ponoć dla mojego dobra. W wieku ok 13 lat przestałam jeść zupełnie mięso i rodzina nie była w stanie mnie już zmusić. Moje obiady wyglądały tak: ziemniaki i surówka, oczywiście nie wolno mi było nic innego sobie wziąć lub zrobić, bardzo często chodziłam głodna. Zwykle dojadałam słodyczami typu czekolada, marcepan, chałwa. Dziwne, że jeszcze żyję, w tych trudnych czasach nabawiłam się osteoporozy oraz zmian zwyrodnieniowych. Jedni twierdzą, że to dlatego, bo nie jem mięsa, a inni mówią, że jest to następstwo mojej choroby (polineuropatii ruchowo-czuciowej).
Nieco przerażająca ta moja biografia, teraz przejdę do czegoś sympatyczniejszego, bardzo lubię świnki morskie i prowadzę blog o nich oraz niewielką domową hodowlę. Uważam, że świnki morskie są znakomitymi zwierzętami i idealnie nadają się jako towarzysz dla wegana. Zawsze bardzo lubiłam zwierzęta, wręcz wolałam towarzystwo zwierząt od ludzi.

Jak to się stało, że przeszłam na weganizm?

Mój mąż wieloletni mięsożerca, który bez mięsa żyć nie może, pewnego dnia mówi do mnie, że przechodzi na weganizm. Ja zdziwiona pytam:

– To jajek, serów i mleka nie będziesz jadł?

– Czy ty wiesz co oni robią z krową, żeby ludzie mieli mleko? – Odpowiada mąż.

Oczywiście nie wiedziałam, teraz już wiem i nie zamierzam schodzić z obranej drogi roślinożercy.

Blog.

Bloga założyłam, aby dzielić się z Wami drodzy czytelnicy poznaną wiedzą, oraz aby poznać wasze zdanie na temat weganizmu. Liczę na dobrą zabawę razem z Wami.

Dodatkowo informuję, że nie podaję żadnych konkretnych form produktów, gdyż nie chcę robić darmowej reklamy. Jeśli gdzieś będzie podana marka produktu to możecie być pewni, że jest to płatna reklama.